Wspomnienie wizyty papieskiej w Skoczowie w 1995 roku
Prace organizacyjne rozpoczęły się natychmiast po oficjalnym potwierdzeniu papieskiej wizyty. Każdy poniedziałek oznaczał kolejne spotkanie komitetu w skoczowskim ratuszu. Była to prawdziwa „burza mózgów” — rozwiązywaliśmy problemy na bieżąco, często pod ogromną presją czasu. W skład komitetu wchodzili specjaliści od bezpieczeństwa, służb medycznych, architektury, geodezji, energetyki, komunikacji i logistyki. Z tygodnia na tydzień zadań przybywało, podobnie jak ludzi gotowych do pomocy.
Największym wyzwaniem było przygotowanie Kaplicówki na przyjęcie setek tysięcy pielgrzymów. Trzeba było wybudować ołtarz, wyznaczyć sektory, przygotować lądowiska dla helikopterów, drogi dojazdowe, zaplecze sanitarne i medyczne. Wszystko odbywało się w bardzo trudnych warunkach pogodowych i ciągle nieustanne pytanie: czy zdążymy? A jednak dzięki determinacji ludzi i niezwykłemu zaangażowaniu mieszkańców kolejne przeszkody udawało się pokonywać.
Organizacja wizyty obejmowała również ogromne zaplecze techniczne i medialne. W Skoczowie powstało centrum prasowe dla dziennikarzy z całego świata. W ekspresowym tempie przygotowaliśmy mapy, materiały informacyjne, oznakowania i tysiące flag szytych przez uczennice skoczowskiego technikum krawieckiego. W działania zaangażowali się mieszkańcy, przedsiębiorcy, strażacy, harcerze i pracownicy wielu instytucji. W urzędzie miejskim przechowywano nawet lekarstwa przekazywane przez właścicieli aptek dla służb medycznych obsługujących pielgrzymów.
Ostatnie godziny przed przyjazdem Ojca Świętego były niezwykle napięte. Nikt z komitetu nie spał. Wciąż pojawiały się nowe problemy. Trzeba było działać natychmiast, często improwizować i podejmować decyzje pod presją. Wiedzieliśmy jednak, że od naszej pracy zależy bezpieczeństwo i przebieg wydarzenia, które przejdzie do historii miasta.
Ogromna determinacja mieszkańców Skoczowa i regionu doprowadziła do jedynej prywatnej wizyty papieskiej, która miała ogromne znacznie ekumeniczne, społeczne i rozsławiła Ziemię Cieszyńską na cały świat.
Dziś, po latach, najważniejsze pozostaje dla mnie poczucie wspólnoty, jakie wtedy narodziło. Wszyscy — niezależnie od funkcji i stanowisk — pracowali z przekonaniem, że uczestniczą w czymś wyjątkowym. To było prawdziwe pospolite ruszenie ludzi dobrej woli.
Janina Żagan Starosta Cieszyńska ówczesna szefowa Komitetu Organizacji wizyty papieskiej w Skoczowie.
Wykorzystano zdjęcia: Archiwum prywatne, Zenon Golik, Publikacja "Witam tę Ziemię ze szczególnym wzruszeniem"
33